Kojarzycie piosenkę Mieczysława Fogga "ostatnia niedziela" ? Wraz z Marcelem spędziliśmy ją w tradycyjny dla nas sposób. Mowa o rowerach, smacznych lodach z lidla (lepsze niż magnum!) i ukochanej ławeczce w parku.
Pasiasty sweterek został zakupiony przez M. w Barcelonie. Ach, Hiszpania! Zamknijcie na chwilę oczy i wyobraźcie sobie zachód słońca, szum morza i ciepły piasek, po którym można spacerować godzinami. YUMMY!
Co można powiedzieć o mnie? Plecak z longchamp jest idealny na rower. Pasuje do wszystkiego bla bla bla. Nie dajcie się podróbkom tej firmy, które można kupić nawet w Biedronce!
/Tak na marginesie, ostatnio chodząc po sklepach w Szczytnie szukając idealnej dla siebie torby (nie znalazłam), zauważyłam kuferek "Louis Vuitton" + klapeczki. Zniesmaczona, bardzo szybko wyszłam z owego sklepu./

sweterek - ZARA | sweater - ZARA










3 komentarze:
A tu sie nie zgodze, nie kazdego stać na same ,,orginalne'' rzeczy,więc powinno się akceptować nawet tych co chodzą w :,,podróbkach z biedronki''. W końcu nie ma na nich napisu np.: longchamp tylko są to po prostu podobne plecaczki,a co w tym złego?:>
Każdy ma swoje zdanie na ten temat ;)
Kiedyś miałam nawet o tym audycję, haha.
*oryginalne ;)
Prześlij komentarz